piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 3.

Dzisiejszej nocy, źle spałam. Obudziłam się o 8.45 aż zdziwiłam się, że tak wcześnie wstałam. Dzisiejszy dzień zapowiadał się koszmarnie. Za oknem było szaro zapowiadało się na deszcz. Poszłam do pokoju Emily, spała więc nie chciałam jej budzić. Zeszłam na dół w celu zrobienie sobie śniadania. Zajrzałam do lodówki wyjęłam z niej szynkę, pomidora i masło. Zrobiłam sobie cztery kanapki i duży kubek ciepłej herbaty po czym usiadłam na kanapie w salonie. Z szafki wyjęłam gruby biały koc i usiadłam z powrotem na kanapę otulając się nim szczelnie. Do jednej ręki wzięłam kanapkę a do drugiej pilot włączając nim telewizor. Od razu przełączyłam na HBO akurat film przyrodniczy. Siedziałam już tak jakieś dwie godziny, zaczęło mi się nudzić, zaniosłam naczynia do zmywarki poszłam na górę do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i położyłam na kolana laptopa. Weszłam na twitter'a, fb nie było nic ciekawego. Weszłam na Youtube i zaczęłam oglądać teledysk do piosenki Kiss You- One Direction. Oczywiście nie obyło się bez śmiechu, nagle Emily weszła a raczej wbiegła do mojego pokoju krzycząc.
-Może by tak trochę ciszej!? Jest dopiero 10! Ja chcę jeszcze spać a ty mi w tym przeszkadzasz - wydzierała się na mnie jak by nie wiem co się stało.
-Emily uspokój się i siadaj koło mnie, pokaże ci coś.
Przyjaciółka usiadła koło mnie z grymasem ale chwili potem zaczęła śmiać się razem ze mną.
-To jest świetne! - mówiła śmiejąc się.
-Masz racje, zobacz jaki Harry jest tu przystojny. - powiedziałam przysuwając głowę bliżej monitora.
-Z resztą jak każdy z nich. - w tym samym momencie zadzwonił mój telefon. Dzwonił Harry.
-Cześć.
-Hej. -powiedziałam uśmiechając sama do siebie.
-Masz dziś czas? - spytał niepewnie.
-Tak mam a co?
-Co ty na to żebyśmy i dziś poszli na spacer?
-To nie jest taki zły pomysł.
-Ok. To ja będę po ciebie o czwartej. Pa - powiedział i rozłączył się.
Odwróciłam się do przyjaciółki widziałam, ze posmutniała.
-Ej, dlaczego się smucisz?
-Olivia bo ja.. Ja jadę za dwa dni na sesję zdjęciową do Paryża na dwa tygodnie.
-Naprawdę? To super!
-Naprawdę nie jesteś na mnie zła, że zostawiam cie na tak długo?
-Nie no coś ty. To od zawsze było twoim marzeniem a teraz masz szanse je zrealizować.
-To w takim razie może pójdziemy na jakieś zakupy. Co ty na to?
-Dobry pomysł. to za 15 minut spotykamy się na dole. - puściłam jej oczko i udałam się do łazienki w poszukiwaniu czegoś na dziś. zdecydowałam się na to i do tego czarne botki za kostkę. Poszłam do łazienki wykonałam poranną toaletę i makijaż. Piętnaście minut później byłam już gotowa. Emily stała już koło drzwi i czekała na mnie. Była ubrana w to. Założyłyśmy jeszcze na siebie kurtki i byłyśmy gotowe do wyjścia.
*Kilka godziny później*
Obie wróciłyśmy obładowane torbami.
-Ja niedługo idę. - powiedziałam siadając zmęczona na kanapie.
-Skoro musisz.. - westchnęła i poszła do kuchni napić się.
-Olivia.. - w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. -Pójdę otworzyć.
-Hej Oli. - powiedział po czym pocałował mnie w policzek. -Gotowa?
-Tak możemy już iść. -rzuciłam na pożegnanie krótkie 'pa' i wyszłam z domu.
-Ślicznie wyglądasz.
-Harry, nie przesadzaj. Ale dziękuję.
-Wiesz co, może pójdziemy do mnie do domu, poznasz resztę chłopaków co ty na to?
-No dobra możemy iść do ciebie.
Harry jak na dżentelmena przystało otworzył mi drzwi.
-Harry nie musiałeś. - zaśmiałam się pod nosem.
-Ale chciałem. - powiedział i uśmiechnął się pokazując rząd białych ząbków.
Po piętnastu minutach jazdy dotarliśmy do domy chłopaków chodząc do tam od razu usłyszałam czyjeś krzyki.
-Nie zwracaj na nich uwagi. Są walnięci.
Nic nie odpowiedziałam tylko uśmiechnęłam się do loczka.
Chłopak lekko pociągnął mnie za rękę do salonu, w którym na kanapie siedziała reszta. Harry chrząknął na co oni odwrócili się na raz.
-Hej. -powiedziałam niepewnie.
-Cześć piękna. - powiedział Zayn całując mnie w rękę.
-To jest Liam, Niall, Louis no i Zayn. A to jest Olivia. - wskazał na mnie.
Resztę czasu spędziliśmy rozmawiając o tym jak to ja znalazłam się w Londynie jak jest w Polsce itd.
-Chłopaki miło mi się z wami rozmawia ale ja już będę się zbierała późno już.
-Nie możesz zostać u nas na noc? - spytał Niall.
-Wiesz co może innym razem. - powiedziałam patrząc się a blondyna.
-To ja cię odprowadzę. - zadeklarował Hazza.
-Nie, dam sobie radę,. - odparłam wstając z kanapy.
-Nalegam. - Harry zrobił maślane oczka nie mogłam im się oprzeć więc zgodziłam się żeby mnie odprowadził.
Jechaliśmy samochodem w ciszy jedynie grała cicho muzyka.
-Olivia.. - zaczął nie pewnie.
-Tak?
-Bo my, to znaczy ja i chłopaki wyjeżdżamy jutro w trasę i nie będzie nas przez trzy tygodnie. - widać było, że posmutniał.
-Jakoś damy radę. - powiedziałam i pogładziłam chłopaka po ramieniu na co on spojrzał mi sie w oczy.
-Harry patrz na drogę. - zaśmiałam się.
-To nie jest takie proste.
-Dlaczego?
-Bo nie mogę sie na ciebie napatrzeć.
Nic nie odpowiedziałam tylko zaśmiałam się sama do siebie i zaczęłam spoglądać w szybę obok mnie. Chwilę potem znaleźliśmy się już pod moim domem Wysiadłam z samochodu a Harry za mną. Stanęłam obok drzwi samochodu czekając aż Harry podejdzie do mnie.
-Szkoda, że musisz już iść. - powiedział odgarniając mi kosmyk włosa który właśnie opadł mi na oko.
-Ja tez z chęcią bym jeszcze u ciebie została ale wyjeżdżasz jutro i musisz się wyspać.
-W sumie masz rację.
Harry przekręcił głowę w bok pokazując wskazującym palcem policzek. Zbliżałam jego twarz do jego w celu pocałowania go w policzek ale on odwrócił twarz tak, że pocałowałam go w usta.
-Harry...
-Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać. Nie będziemy widzieli się AŻ dwa tygodnie.
-No dobrze wybaczam ci. - powiedziałam i udałam się w stronę drzwi. Otwierając je słyszałam jak Harry odjeżdża. Wchodząc do domu było ciemno. Zapaliłam światło na korytarzu , zdjęłam kurtkę i buty. Elimy musiała już spać w końcu była już prawie 9 w nocy. Weszłam po cichu na górę i poszłam do swojego pokoju. Weszłam do łazienki wzięłam długi prysznic ubrałam się w piżamę i weszłam do łóżka. Ciągle miałam w głowie to co zdarzyło się pod moim domem. Zastanawiam się tez dlaczego Harry to zrobił. Nie wiem nie mam pojęcia. Jak będzie okazja spytam się go o to. A teraz nie będę sobie już zaprzątać tym głowy.  Ułożyłam się wygodnie na łóżku i zasnęłam.


_______________
Każdy kto przeczyta ten rozdział niech doda komentarz, wtedy będę wiedziała ile osób to czyta i czy mam dla kogo pisać ;D

4 komentarze:

  1. Boski <3 Rozdział mnie wciągnął ,serio kolejny raz go czytam xD ale to nic.
    W wolnej chwili zapraszam do mnie. Jeżeli ci się spodoba to możesz zaobserwować ,możesz liczyć na rewanż ;3
    http://reason-to-smilex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku nawet nie wiesz jak milo czytac takie cos ;D
      Myslalam ze nikomu sie nie podoba o co tu pisze wiec nie dodawalam nic. W takim razie rozdzial ukaze sie niedlugo :)
      I z mila checia poczytam twojego bloga bo jest naprawde swietny ;D

      Usuń
  2. Kurde! Zajebisty blog <3 Tak mnie wciągnęło to opowiadanie, że nie wiem co. I mam nadzieję, że Olivia spędzi w końcu noc u chłopaków albo Harry u niej. Uhuhu ale by się działo! Wiem jestem zboczona, ale to wszystko przez Harry'ego!:P
    Ps. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie... http://hungryeyesdarling.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na twoim blogu jestem tak zwanym stałym czytelnikiem.
    Dziękuję wam za tak miłe słowa < 3

    OdpowiedzUsuń