-Może by tak trochę ciszej!? Jest dopiero 10! Ja chcę jeszcze spać a ty mi w tym przeszkadzasz - wydzierała się na mnie jak by nie wiem co się stało.
-Emily uspokój się i siadaj koło mnie, pokaże ci coś.
Przyjaciółka usiadła koło mnie z grymasem ale chwili potem zaczęła śmiać się razem ze mną.
-To jest świetne! - mówiła śmiejąc się.
-Masz racje, zobacz jaki Harry jest tu przystojny. - powiedziałam przysuwając głowę bliżej monitora.
-Z resztą jak każdy z nich. - w tym samym momencie zadzwonił mój telefon. Dzwonił Harry.
-Cześć.
-Hej. -powiedziałam uśmiechając sama do siebie.
-Masz dziś czas? - spytał niepewnie.
-Tak mam a co?
-Co ty na to żebyśmy i dziś poszli na spacer?
-To nie jest taki zły pomysł.
-Ok. To ja będę po ciebie o czwartej. Pa - powiedział i rozłączył się.
Odwróciłam się do przyjaciółki widziałam, ze posmutniała.
-Ej, dlaczego się smucisz?
-Olivia bo ja.. Ja jadę za dwa dni na sesję zdjęciową do Paryża na dwa tygodnie.
-Naprawdę? To super!
-Naprawdę nie jesteś na mnie zła, że zostawiam cie na tak długo?
-Nie no coś ty. To od zawsze było twoim marzeniem a teraz masz szanse je zrealizować.
-To w takim razie może pójdziemy na jakieś zakupy. Co ty na to?
-Dobry pomysł. to za 15 minut spotykamy się na dole. - puściłam jej oczko i udałam się do łazienki w poszukiwaniu czegoś na dziś. zdecydowałam się na to i do tego czarne botki za kostkę. Poszłam do łazienki wykonałam poranną toaletę i makijaż. Piętnaście minut później byłam już gotowa. Emily stała już koło drzwi i czekała na mnie. Była ubrana w to. Założyłyśmy jeszcze na siebie kurtki i byłyśmy gotowe do wyjścia.
*Kilka godziny później*
Obie wróciłyśmy obładowane torbami.
-Ja niedługo idę. - powiedziałam siadając zmęczona na kanapie.
-Skoro musisz.. - westchnęła i poszła do kuchni napić się.
-Olivia.. - w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. -Pójdę otworzyć.
-Hej Oli. - powiedział po czym pocałował mnie w policzek. -Gotowa?
-Tak możemy już iść. -rzuciłam na pożegnanie krótkie 'pa' i wyszłam z domu.
-Ślicznie wyglądasz.
-Harry, nie przesadzaj. Ale dziękuję.
-Wiesz co, może pójdziemy do mnie do domu, poznasz resztę chłopaków co ty na to?
-No dobra możemy iść do ciebie.
Harry jak na dżentelmena przystało otworzył mi drzwi.
-Harry nie musiałeś. - zaśmiałam się pod nosem.
-Ale chciałem. - powiedział i uśmiechnął się pokazując rząd białych ząbków.
Po piętnastu minutach jazdy dotarliśmy do domy chłopaków chodząc do tam od razu usłyszałam czyjeś krzyki.
-Nie zwracaj na nich uwagi. Są walnięci.
Nic nie odpowiedziałam tylko uśmiechnęłam się do loczka.
Chłopak lekko pociągnął mnie za rękę do salonu, w którym na kanapie siedziała reszta. Harry chrząknął na co oni odwrócili się na raz.
-Hej. -powiedziałam niepewnie.
-Cześć piękna. - powiedział Zayn całując mnie w rękę.
-To jest Liam, Niall, Louis no i Zayn. A to jest Olivia. - wskazał na mnie.
Resztę czasu spędziliśmy rozmawiając o tym jak to ja znalazłam się w Londynie jak jest w Polsce itd.
-Chłopaki miło mi się z wami rozmawia ale ja już będę się zbierała późno już.
-Nie możesz zostać u nas na noc? - spytał Niall.-Wiesz co może innym razem. - powiedziałam patrząc się a blondyna.
-To ja cię odprowadzę. - zadeklarował Hazza.
-Nie, dam sobie radę,. - odparłam wstając z kanapy.
-Nalegam. - Harry zrobił maślane oczka nie mogłam im się oprzeć więc zgodziłam się żeby mnie odprowadził.
Jechaliśmy samochodem w ciszy jedynie grała cicho muzyka.
-Olivia.. - zaczął nie pewnie.
-Tak?
-Bo my, to znaczy ja i chłopaki wyjeżdżamy jutro w trasę i nie będzie nas przez trzy tygodnie. - widać było, że posmutniał.
-Jakoś damy radę. - powiedziałam i pogładziłam chłopaka po ramieniu na co on spojrzał mi sie w oczy.
-Harry patrz na drogę. - zaśmiałam się.
-To nie jest takie proste.
-Dlaczego?
-Bo nie mogę sie na ciebie napatrzeć.
Nic nie odpowiedziałam tylko zaśmiałam się sama do siebie i zaczęłam spoglądać w szybę obok mnie. Chwilę potem znaleźliśmy się już pod moim domem Wysiadłam z samochodu a Harry za mną. Stanęłam obok drzwi samochodu czekając aż Harry podejdzie do mnie.
-Szkoda, że musisz już iść. - powiedział odgarniając mi kosmyk włosa który właśnie opadł mi na oko.
-Ja tez z chęcią bym jeszcze u ciebie została ale wyjeżdżasz jutro i musisz się wyspać.
-W sumie masz rację.
Harry przekręcił głowę w bok pokazując wskazującym palcem policzek. Zbliżałam jego twarz do jego w celu pocałowania go w policzek ale on odwrócił twarz tak, że pocałowałam go w usta.
-Harry...
-Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać. Nie będziemy widzieli się AŻ dwa tygodnie.
-No dobrze wybaczam ci. - powiedziałam i udałam się w stronę drzwi. Otwierając je słyszałam jak Harry odjeżdża. Wchodząc do domu było ciemno. Zapaliłam światło na korytarzu , zdjęłam kurtkę i buty. Elimy musiała już spać w końcu była już prawie 9 w nocy. Weszłam po cichu na górę i poszłam do swojego pokoju. Weszłam do łazienki wzięłam długi prysznic ubrałam się w piżamę i weszłam do łóżka. Ciągle miałam w głowie to co zdarzyło się pod moim domem. Zastanawiam się tez dlaczego Harry to zrobił. Nie wiem nie mam pojęcia. Jak będzie okazja spytam się go o to. A teraz nie będę sobie już zaprzątać tym głowy. Ułożyłam się wygodnie na łóżku i zasnęłam.
_______________
Każdy kto przeczyta ten rozdział niech doda komentarz, wtedy będę wiedziała ile osób to czyta i czy mam dla kogo pisać ;D
Boski <3 Rozdział mnie wciągnął ,serio kolejny raz go czytam xD ale to nic.
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie. Jeżeli ci się spodoba to możesz zaobserwować ,możesz liczyć na rewanż ;3
http://reason-to-smilex.blogspot.com/
Jejku nawet nie wiesz jak milo czytac takie cos ;D
UsuńMyslalam ze nikomu sie nie podoba o co tu pisze wiec nie dodawalam nic. W takim razie rozdzial ukaze sie niedlugo :)
I z mila checia poczytam twojego bloga bo jest naprawde swietny ;D
Kurde! Zajebisty blog <3 Tak mnie wciągnęło to opowiadanie, że nie wiem co. I mam nadzieję, że Olivia spędzi w końcu noc u chłopaków albo Harry u niej. Uhuhu ale by się działo! Wiem jestem zboczona, ale to wszystko przez Harry'ego!:P
OdpowiedzUsuńPs. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie... http://hungryeyesdarling.blogspot.com/
Na twoim blogu jestem tak zwanym stałym czytelnikiem.
OdpowiedzUsuńDziękuję wam za tak miłe słowa < 3