Od jakiegoś czasu mieszkam w Londynie ponieważ moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym 2 lata temu. Chciałam wymazać to z pamięci ale jest to niemożliwe wiec choć w części chciałam o tym zapomnieć więc właśnie dlatego przeprowadziłam się właśnie tu, do Londynu. Pewnego jakże pochmurnego dnia, jak to zazwyczaj w Londynie bywa wstałam o 10 rano. Wstając z łóżka przetarłam oczy i skierowałam się do szafy. Wyciągnęłam z niej to po czym poszłam do łazienki. Poranna toaleta zajęła mi 20 minut, postanowiłam zrobić Emily niespodziankę i przygotować jej śniadanie. Zeszłam na dół kierując się w stronę kuchni. W lodówce świeciło pustkami więc postanowiłam wybrać się do sklepu. Nałożyłam na siebie kurtkę , chwyciłam torebkę w ręk po czym wyszłam. Dobrze, że wczoraj nie wyjęłam mojego iPoda z kieszeni kurtki. Włożyłam słuchawki do uszu i gdy poleciały pierwsze dźwięki piosenki One Direction - Kiss You od razu zaczęłam śpiewać sobie pod nosem. Wszyscy przechodnie patrzyli się na mnie jak na nienormalną. Jakoś nie przeszkadzało mi to. Wchodząc do sklepu wpadłam na nieznajomą postać. Był to chłopak, miał na sobie fioletową bluzę z Jacka Wills'a, na nogach ciemne spodnie. Na głowę zarzucony miał kaptur z którego wystawały ciemne loczki a na nosie miał ciemne okulary.
-Oj, przepraszam - powiedziałam patrząc na niego.
-Nic się nie stało, Harry jestem. - wyciągnął jedną rękę z kieszeni spodni i podał mi ją.
-Olivia - odpowiedziałam i odwzajemniłam gest po czym poczułam, że moje policzki robią się czerwone.
-Może dasz zaprosić się na kawę? Tu niedaleko jest całkiem fajna kawiarnia.
-Jasne - powiedziałam nieśmiało.
Idąc w stronę kawiarni rozmawialiśmy śmiejąc się ze wszystkiego. Będąc w niej zajeliśmy miejsce na końcu pomieszczenia przy dwuosobowym stoliku. Chwilę potem podeszła do nas kelnerka podając nam kartę.
-Ja poproszę kawę.
-Ja tez - powiedział Harry po czym spojrzał się na mnie.
-Dlaczego mi się tak przyglądasz? - spytałam nieśmiało.
-Olivia bo ja muszę ci coś powiedzieć.. - zaczął niepewnie.
-Tak?
-Bo ja.. - uciął po czym zdjął okulary.
-Nie wierzę. - wyszeptałam.
-Tylko proszę cię nie krzycz. - powiedział po czym założył z powrotem okulary.
-Bez przesady nie jestem taka jak te inne fanki. Po prostu nadal nie mogę w to uwierzyć.
Siedzieliśmy tam jeszcze jakieś pół godziny.
-Wiesz co ja już będę szła. Muszę jeszcze zrobić zakupy.
- Naprawdę musisz już iść? - widać było, że posmutniał.
-Tak, moja przyjaciółka zapewne się o mnie martwi, a telefonu nie wzięłam.
- No okej, skoro musisz.
- Ale wiesz co daj mi swój numer telefonu.
Harry od razu uśmiechnął się po czym dał mi swój numer. Gdy żegnaliśmy się Harry dał mi całusa w policzek i rzucił krótkie 'cześć' a ja czułam, że oblewam się rumieńcami. Wracając do domu wstąpiłam jeszcze do sklepu, kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i wróciłam do domu.
-Olivia, gdzie ty byłaś?! Martwiłam się o ciebie. Następnym razem bierz telefon ze sobą! - krzyczała na mnie ale i tak wiedziałam, że zaraz jej ta złość przejdzie.
-Przepraszam. - powiedziałam po czym przytuliłam ją i rzuciłam zakupy na blat w kuchni.
-Emily, nie uwierzysz co się stało. - zaczęłam.
-No mów. - powiedziała równie podekscytowana jak ja.
Opowiedziałam jej co się stało. Ona zaczęła skakać po całym domu, wrzeszcząc coś bez sensu.
-Emily uspokój się. - zaśmiałam się.
-O boże znasz Harrego Stylesa! Nie wieże! - powiedziała i usiadła spokojnie.
-No ja też nie mogłam w to uwierzyć.
Wstałam nie czekając co powie moja przyjaciółka i skierowałam się do kuchni w celu przygotowania obiadu ponieważ było już po 12.
-Emily co powiesz na pieczonego kurczaka z warzywami?! - krzyknęłam bo przyjaciółka była na górze.
-Okej. Jak już będzie gotowe zawołaj mnie!
-Ok. Ej a może zaprosisz Alexa?!
-Świetny pomysł, już do niego dzwonie!
Emily zadzwoniła do swojego chłopaka a ja zabrałam się za przygotowanie obiadu. Mniej więcej godzinę puźniej wszystko było już gotowe. Do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Emily otwórz drzwi! Bo ja jestem zajęta!
-Już idę! - posłusznie zeszła na dół i otworzyła drzwi gdzie stał Alex.
-Cześć kochanie. - powiedział czule chłopak po czym pocałował ją.
-Cześć misiek, wchodź.
-Mm, jak tu ładnie pachnie - zachwycał się chłopak.
-Siadajcie, już podane - powiedziałam po czym przywitałam się z gościem.
-Smacznego. - powiedział Alex a my odpowiedzieliśmy mu tym samym.
Po zjedzeniu obiadu Alex i Emily poszli do jej pokoju a ja zaczęłam sprzątać talerze ze stołu. Po włożeniu ich do zmywarki udałam się do swojego pokoju. Postanowiłam w nim trochę posprzątać bo nie było w nim za czysto. Gdy skończyłam usłyszałam, że mój telefon dzwoni. Odebrałam i usłyszałam głos Harrego.
-Hej Olivia. To ja Harry.
-Tak wiem. - zachichotałam.
- Skąd wiesz? - spytał.
-Poznałam cię po głosie.
-Wiesz co, może jutro po obiedzie wyszlibyśmy razem na spacer? - spytał niepewnie.
-Jasne, świetny pomysł.
-Ok, to jutro przyjadę po ciebie o trzeciej.
-Skąd wiesz gdzie ja mieszkam? - spytałam lekko zmieszana.
-Poprosiłem mojego menagera żeby dowiedział się gdzie mieszkasz. - Zaśmiał się. - Mam nadzieję, że nie gniewasz się na mnie.
-Na ciebie nie da się gniewać - powiedziałam uśmiechając się sama do siebie.
-Ok. To jutro będę po ciebie o trzeciej. Pa. - powiedział i rozłączył się. Weszłam jeszcze na facebook'a i na twittera i zobaczyłam, że Harry dodał twetta o treści: "Jutrzejszy dzień już teraz mogę zaliczyć do najlepszych" Zaśmiałam się pod nosem i zamknęłam laptopa po czym zeszłam na dół w celu obejrzenia jakiegoś ciekawego filmu. Zauważyłam, że moje gołąbeczki obściskują się w kuchni wiec jak najciszej poszłam do salonu położyłam się na kanapie i włączyłam jakiś film. Chwilę potem podszedł do mnie Alex i podziękował za obiad i poszedł do siebie. Emily dosiadła się do mnie i razem oglądałyśmy film.
-Emily.. - zaczęłam. Wiem, że jutro dzień miałyśmy spędzić razem.. ale Harry zadzwonił dziś i spytał się czy nie poszła bym z nim jutro ma spacer i zgodziłam się.
-Olivia nic się nie stało.
-Naprawdę?
-Tak naprawdę.
-Dziękuję ci bardzo, kocham cię. - po tych słowach przytuliłam ją jak najmocniej mogłam.
-Olivia już starczy bo udusisz mnie. - zaśmiała się.
Gdy film dobiegł końca pożegnałyśmy się życząc sobie dobrej nocy i rozeszłyśmy się do swoich pokoi. Poszłam do łazienki wziąć prysznic ubrałam się w piżamę i poszłam spać.
______________
Od razu z góry przepraszam za błędy ;)
Mam nadzieję, że podoba się wam mój pierwszy rozdział.
Proszę was abyście zostawiły komentarz czy podoba się wam czy może jednak nie.
Następny rozdział będzie za jakieś dwa może trzy dni. :)
Świetny rozdział! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału :) czekam z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuń