poniedziałek, 25 lutego 2013

Rozdział 5.

Dziś w nocy spałam spokojnie. Obudziłam się kilka minut po 11.Wyjrzałam za okno aby sprawdzić jaja jest pogoda, nie było za ciekawie no ale jak to w Londynie... Na nogi założyłam moje kapcie z małpkami iz eszłam na dół. Włączyłam telewizor przełączając od razu na MTV. Akurat leciała jedna z moich ulubionych piosenek Jessie J - Price Tag, od razu poprawił mi się humor. Poszłam do kuchni zrobiłam sobie płatki i poszłam usiąść na kanapę. Akurat zaczynał się jakiś program o gwiazdach na żywo. Dziennikarka która prowadziła ten program powiedziała: "A teraz zapraszamy do nas One Direction!" Nie wiem dlaczego ale zakrztusiłam się po jej słowach. Z uwaga zaczęłam oglądać cały wywiad chłopaków, był ciekawy opowiadali jak ich życie zmieniło się po tym jak zostali sławni. Pokazywali też zdjęcie chłopaków jak byli jeszcze mali. Najbardziej spodobało mi się zdjęcie młodego Haziątka. 5 minut potem wywiad się skończył. Postanowiłam zadzwonić do chłopaków i pogratulować im tak wspaniałego wywiadu.
-Cześć Harry.
-O hej Oli, właśnie miałem do ciebie dzwonić.
-Wiesz, ze słodko wyglądałeś jak byłeś mały?  - zaśmiałam się.
-Wiem, wiem, wszystkie laski na mnie leciały.
-O widzę Styles wysoka samoocena.
-Haha żartowałem. - zaśmiał się. - A co tam u ciebie? Jak zamierzasz spędzić ten dzień?
-Zamierzam cały dzień leżeć na łóżku z laptopem na kolanach i kubkiem gorącej herbaty w ręce a ty?
-Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę. Ja za chwile idę z chłopakami na kolejny wywiad i na jakąś tam sesje zdjęciową.
-Nie masz czego. W takim razie powodzenia wam życzę. Nie będę wam już przeszkadzać..
-Nie no co ty nie przeszkadzasz. Dla ciebie zawsze znajdę czas aby pogadać. Ej Harry z kim gadasz?
Usłyszałam w słuchawce głos Lou. -Wziąłem na głośnomówiący. - powiedział Loczek.
-Cześć przywitałam się z innymi.
-Hej Oli. - odpowiedzieli chórkiem. 
Rozmawialiśmy jeszcze jakieś 10 minut bo chłopaki musieli już iść.
Ja ta jak już powiedziałam wcześniej zrobiłam sobie gorącą herbatę i poszłam na górę. Weszłam pod kołdrę biorąc ze sobą laptopa i ułożyłam się wygodnie. Standardowo weszłam na tt i fb. Nic ciekawego nie było więc postanowiłam zrobić sobie maraton z Harry'ego Pottera. Dotrwałam do 3 części potem oczy zaczęły mnie strasznie boleć i nie dałam rady oglądać dalej. Była godzina 15 kiedy do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Ciekawe kto to? - powiedziałam sama do siebie.
-Cześć Oli. Pamiętasz mnie?
-Jezu Megan! jak ja cię dawno nie widziałam. Skąd ty się tu wzięłaś? - powiedziałam przytulając ją jednocześnie. - Wchodź przecież nie będziemy stały w drzwiach.
-A no wiesz.. Tak jakoś samo wyszło. Rozglądałam się za pracą i jakoś trafiło na Londyn.
-Skąd wiedziałaś gdzie mieszkam? - zapytałam zdziwiona.
-Zadzwoniłam do Emily bo twojego numeru nie miałam..
-Jaka małpa. Mogła mi powiedzieć, ze przyjeżdżasz, zrobiłabym coś do jedzenia a przede wszystkim ubrała bym się jakoś. - obie się zaśmiałyśmy. -Siadaj na kanapie, ja pójdę się przebrać, poczekaj chwilkę.
-Okej.
Ubrałam się w to i zeszłam na dół do Megan.

______
Przepraszam, że taki krótki ale chciałam coś dodać.
Ej, dlaczego nie komentujecie?  Jest mi z tego powodu BARDZO PRZYKRO :(
POD TYM ROZDZIAŁEM MA BYĆ PRZYNAJMNIEJ 4 KOMENTARZE INACZEJ ROZDZIAŁU NIE DODAM...

6 komentarzy: